Dobry wieczór. Cieszę się, że postanowiłaś (bądź postanowiłeś) odwiedzić moją stronę i ten blog.

Znajdujesz się właśnie w sekcji blog i przy odrobinie szczęścia (gdzie szczęściem już będzie dla mnie trafienie do jakichkolwiek odbiorców, zwłaszcza Ciebie!) postaram się zamieszczać tu przeróżne aktualności z mojego świata – nie tylko muzycznego. Co prawda specyficznym by było, gdybym na stronie o tematyce DJów zamieszczał przepisy na gofry, tak samym odrobina słodyczy na pewno się tu znajdzie:

Co takiego?

Idąc od góry, od soczystych, górnolotnych wisienek-sytuacji (podobno które można uznać za zabawne) z imprez z moim udziałem, trochę o mnie przez tematykę bardziej głęboką, mianowicie refleksje związane z pracą DJów, odniesienie do obecnych sytuacji w moim mieście, czy też moim świecie, aż po typowe, klasyczne przemyślenia człowieka w moim wieku.

No dobra, to teraz może zamieńmy kolejność, żeby nie wiało tu typowym blogiem trzynastolatki o zmywaniu paznokci i problemach z przyrodą – w najbliższym czasie spodziewajcie się recenzji, nowinek sprzętowych, informacji o imprezach, a także śladowe niczym w popularnej gazetce dla kobiet ilości beki, gdzie karuzeli śmiechu zatrzymać nikt nie mógł, a krzyków radości końca widać nie było. Może uda mi się czymś Cię zaskoczyć, wrzucając tu wideo albo dwa, a może coś, czego zupełnie się nie będziesz spodziewać – w końcu ma być oryginalnie (no nie?).


Zapewne jak zdążyliście zauważyć, nastała tu pewna…

metamorfoza.

Rozwój rozwojem, ale zawsze lubiłem pisać tak bardzo, jak bardzo chorowałem za dzieciaka na wsadzanie swojego zdania co najwyżej do kieszeni. Z biegiem lat nauczyłem się jednej, bardzo istotnej wartości – wiele myśli w wielu przypadkach są i będą tylko myślami i nie mogą być ograniczające, dlatego w pewnych momentach warto powiedzieć sobie “mam to w dupie” i robić zwyczajnie swoje, co się lubi. Szczególnie, gdy dopiero zaczynasz i wokół Ciebie jest więcej osób zniechęcających Cię niżeli będących przy Tobie. Nieważne, co robisz – możesz malować, śpiewać, gotować, tańczyć, pierdzieć na zawołanie w kilku tonacjach (serio, nawet to puszczono w TV!) czy rzeźbić w drewnie – i tak znajdzie się ktoś, kto Ci powie:

“I tak Ci się nie uda.”

“Po co się tym zajmujesz? I tak to jest słabe.”

“Zamiast wrzucać takie gunwo do sieci, lepiej poćwicz.”

“Haha wpakowałeś tyle pieniędzy w to i nic z tego nie będziesz miał.”

Brzmi znajomo?

Copyright: https://tinybuddha.com/blog/why-you-feel-crushed-by-criticism-and-what-to-do-about-it/

Nie, żebym chciał na tej stronie robić jakiś super-kołczing (tylko regres osobisty!), ale spójrzmy trzeźwym wzrokiem na to, ilu ludzi, w tym bardzo bliskich, postępuje w taki sposób. Na szczęście życie z czasem weryfikuje, co zostaje, a co nie… Choć w wielu przypadkach takie talenty się marnują i to w ogromnej ilości.

 

Ostatnio zadałem sobie pytanie: “Kurde, Rafał, zajmujesz się tym około 11 lat, w samym FL’u produkujesz muzykę od prawie pięciu, dlaczego na obecną chwilę nie można znaleźć większości Twoich produkcji w sieci?“.

A bo się bałem.

Tak zwyczajnie, bałem się niesmaku do samego siebie, że wypuszczając taki utwór, gdzie dopiero uczę się opanowywać DAW, będę jak ci wszyscy, z których się śmieją… Że pseudoproducenci, że pompki, że 2/10, że chujowe pozdrawiam, że to nieprofesjonalne, a potem wytwórnie się nie zainteresują, gdy zobaczą pod moim aliasem taki chłam.

I tak sobie wbijałem do głowy przez kupę czasu, że moja muzyka jest jeszcze nie na tym poziomie, co trzeba i nadaje się co najwyżej do szuflady albo kosza. I tak usuwałem swoje skończone projekty, zostając jedynie wyłącznie z jakąś wiedzą w głowie i koncepcją. Aż właśnie do tego czasu, gdzie mogę z czystym sumieniem powiedzieć sobie i Wam wszystkim “mam to w dupie”. Ta robota sprawia mi frajdę i chcę to robić.

Wiem, że miksuję coraz lepiej, może światowym turntablistą jeszcze nie będę, ale cieszę się, że jakaś świadomość skilla jest, podobnie z produkcją (dla tych co nie wiedzą, DJing i produkcja muzyki to dwie różne dziedziny, opowiem o tym innym razem).

Tym samym odczuwając pewną metamorfozę, pragnę wyrazić na tej stronie odrobinę swoich emocji poprzez słowa, czy też muzykę. A jeżeli będziesz iść przez ten czas ze mną, chwała Tobie! Jeżeli nie, to także chwała Tobie, rób swoje i ciesz się życiem! W końcu masz tylko jedno…

 

Życzę Wam zdrowia i radochy z tego, co robicie.